PL EN DE

Dyskusja o ostatecznym kształcie Funduszu Transformacji Energetyki

Jarosław Kaczyński chce projekt ustawy tworzącej Fundusz Transformacji Energetyki poddać dodatkowej analizie. Grupa PGE proponuje powołanie wskaźnika transformacji energetycznej. Dyskusje o Funduszu trwa i za moment cała koncepcja Funduszu może zostać gruntownie przebudowana


Wróćmy do września 2021, pojawia się projekt ustawy w sprawie FTE (Funduszu Transformacji Energetyki)

W Ocenie Skutków Regulacji projektu napisano, że w Krajowym planie na rzecz energii i klimatu (KPEiK) nakłady inwestycyjne związane z energią w gospodarce krajowej zostały oszacowane na poziomie ponad 356 mld euro w latach 2021-2040.

W przyjętych rekomendacjach postanowiono, iż Polska nie skorzysta z derogacji dla energetyki oraz zwiększenia Funduszu Modernizacyjnego i sprzeda całą dostępną pulę na aukcjach, a przychody ze sprzedaży 40 proc. uprawnień zostaną przeznaczone na modernizację sektora energetycznego. W trakcie dyskusji nad ww. rekomendacjami rozważano możliwość przekierowania 40 proc. puli aukcyjnej do Funduszu Modernizacyjnego (FM).

Zdecydowano jednak utworzyć nowy, krajowy fundusz ze względu na większą elastyczność i swobodę wydatkowania środków, która wynika z braku konieczności zatwierdzania programów przez podmioty zewnętrzne.

W przypadku FM możliwość realizacji konkretnych programów uwarunkowana jest zgodą Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EIB), a także Komitetu Inwestycyjnego, w skład którego wchodzą przedstawiciele Komisji Europejskiej, państw beneficjentów FM oraz 3 państw nie będących beneficjentami FM. Ponadto, środki FM dedykowane są szerszemu gronu odbiorców, nie tylko z sektora energetycznego - wyjaśniono w OSR.

Według MKiŚ wielkość puli uprawnień do emisji szacowana jest na ok. 268 mln.

Dodatkowo, sprzedaży na aukcji w 2021 roku podlegają uprawnienia do emisji niewykorzystane w ramach mechanizmu derogacji dla energetyki w III okresie rozliczeniowym EU ETS. 50 proc. przychodów uzyskanych ze sprzedaży tej puli uprawnień (ok. 17 mln uprawnień do emisji) również zostanie przeznaczone na wsparcie transformacji sektora energetycznego.

W połowie października rząd przekazał projekt ustawy do konsutacji, zaczęła się dyskusja nad kształtem FTE

Wg projektu ustawy do Funduszu Transformacji Energetyki trafią pieniądze ze sprzedaży 40 proc. puli uprawnień do emisji CO2.

Już na początku konsultacji inne stanowisko w tej sprawie przedstawiło Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które proponuje zwiększenie alokacji na Fundusz Transformacji Energetycznej do 50 proc. środków ze sprzedaży EUA. 

W obliczu rosnących cen energii elektrycznej należy znacząco zwiększyć nakłady przeznaczone na transformację w kierunku gospodarki neutralnej klimatycznie. Środki pochodzące ze sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla powinny zostać w znacznej większości rozdzielone proporcjonalnie względem potrzeb pomiędzy newralgiczne dla gospodarki sektory – energetykę, ciepłownictwo oraz przemysł. Mając na uwadze powyższe, w opinii Ministerstwa Rozwoju i Technologii, zasadne jest zwiększenie alokacji na Fundusz Transformacji Energetyki (FTE) do co najmniej 50 proc. - napisało w swojej opinii Ministerstwo Rozwoju i Technologii. 

Ponadto resort chce, aby środki z FTE mogłyby być przeznaczone również na rozbudowę i modernizację sieci ciepłowniczych.

Do dyskusji o kształcie FTE włączył się również Jarosław Kaczyński. Lider partii rządzącej i wicepremier ocenił, że projekt ustawy tworzącej Fundusz Transformacji Energetyki powinien zostać poddany analizie uwzględniającej obecną sytuację Polski w Unii Europejskiej oraz mechanizmy dystrybucji środków.

Projekt ustawy powinien być poddany analizie uwzględniającej obecną sytuację Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej, a także mechanizmy dystrybucji środków, z uwzględnieniem spraw personalnych i zagrożeń lobbystycznych - brzmi uwaga wicepremiera Kaczyńskiego, zgłoszona w ramach uzgodnień projektu.


O co tak naprawdę chodzi?

Kluczowy i wzbudzający emocje zapis w ustawie dotyczy listy przedsięwzięć, które będą mogły skorzystać ze wsparcia ze środków Funduszu. Jak wymieniono, w szczególności mają to być inwestycje z zakresu: energetyki jądrowej; OZE; sieci przesyłowych i dystrybucyjnych; wysokosprawnej kogeneracji i efektywnych systemów ciepłowniczych; gazowych jednostek wytwórczych; magazynów energii; innowacyjnych technologii; poprawy efektywności energetycznej; sprawiedliwej transformacji; wychwytu i składowania dwutlenku węgla. 

Wzbudzający emosje, bo de facto oznacza on wykluczenie z FTE przedsięwzięć związanych z wykorzystaniem stałych paliw kopalnych. To prawdopodobnie miał na myśli Jarosław Kaczyński mówiąc o potrzebie ponownego przeanalizowania modelu dystrybucji środków z Funduszu. Ale ten zapis wywołuje także reakcje największego uczestnika rynku.

Grupa PGE wchodzi do dyskusji ze swoimi pomysłami

Zdaniem PGE, uwzględniając przepisy dotyczące pomocy publicznej, FTE powinien wspierać również ograniczanie emisji CO2 z jednostek konwencjonalnych, szczególnie w zakresie nowych technologii, jak np. wychwyt, składowanie i utylizacja CO2, wytwarzanie i wykorzystanie wodoru, zgazowanie węgla, itp.

W pierwszym etapie - ograniczanie emisji CO2 i przechodzenie z energetyki węglowej na gazową i OZE – argumentuje największa spółka elektroenergetyczna w kraju.

Jednocześnie PGE proponuje powołanie wskaźnik transformacji energetycznej, który w rezultacie będzie wspierał przy wydatkowaniu w pierwszej kolejności z dużym udziałem paliw kopalnych w generacji. PGE podkreśla, że ta propozycja ma za zadanie uwzględnienie celu, jaki przyświeca FTE czyli przede wszystkim transformacji energetyki.

Główną rolę w transformacji energetyki będą odgrywały podmioty, które aktualnie wytwarzają energię elektryczną, np. ze stałych paliw kopalnych np. z węgla i w ramach podjętych celów i obostrzeń będą odchodziły od wykorzystywania np. węgla na rzecz np. OZE czy kogeneracji opartej na gazie – argumentuje PGE. 

PGE odpiera jednocześnie zarzuty, że cały mechanizm Funduszu faworyzuje spółki skarbu państwa i wskazuje, że to właśnie wytwórcy, którzy są wytwórcami energii elektrycznej z paliw kopalnych będą ponosić największy ciężar transformacji energetyki i właśnie na odchodzenie od paliw kopalnych na rzecz innych paliw powinny być przeznaczane znaczne środki w ramach dofinansowania FTE.

PGE uważa, że środków na transformację powinno być jak najwięcej, jednak przy aktualnym stanie prawnym, przekazanie 100 proc. środków ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 na FTE nie wydaje się możliwe z uwagi na sposób rozdysponowania środków uzyskanych ze sprzedaży w drodze aukcji uprawnień do emisji określony w ustawie o systemie handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Środki ze sprzedaży uprawnień do emisji są przeznaczane również m.in. na Fundusz Rekompensat Pośrednich Kosztów Emisji, czyli rekompensaty dla sektorów i podsektorów energochłonnych.

Najważniejszy cel Funduszu Transormacji Energetyki nie zmienia się

Finansowanie z FTE ma zbliżyć Polskę do realizacji ambitnych celów polityki klimatyczno-energetycznej  UE, wspierać zrównoważony rozwój, zapewnić zachowanie konkurencyjności krajowej gospodarki na arenie międzynarodowej oraz zmodernizować i zdywersyfikować polski sektor energetyczny.

System EU ETS stanowi największe stabilne źródło finansowania transformacji energetycznej w Polsce w najbliższej dekadzie. Dzięki uczestnictwu w systemie, Polski rząd może pozyskać ponad 82,3 mld euro do 2030 r. (ok. 370 mld złotych). Proponowana w pakiecie Fit for 55 zmiana dotycząca wydatkowania srodków ze sprzedazy puli aukcyjnej (z "50% POWINNO sfinansować wydatki klimatyczno-środowiskowe" na "100% MUSI sfinansować wydatki klimatycznośrodowiskowe") oznacza efektywnie dużo więcej pieniędzy na polską transformację energetyczną.

To zwiększa presję na krajowe instytucje odpowiedzialne za przeprowadzenie transformacji i zarządzanie strumieniami pieniędzy. 


dane: Parkiet/Forum Energii

© 2021 Agencja Rynku Energii S.A.

Agencja Rynku Energii S.A. 00-950 Warszawa 1 skrytka pocztowa 143