Produkcja energii OZE - spadek udziału OZE w całej UE spowodowany bezwietrznym i pochmurnym czerwcem

Dane ENTSO-E dotyczące produkcji energii za czerwiec 2021 obrazują duży miesięczny spadek udziałów energii z OZE zarówno w Polsce, w Niemczech jak i w UE. Statystyki udziałów OZE miesiąc do miesiąca, "piszą" zmiany klimatu i aktualna aura, a nie oczekiwane skutki nowych inwestycji, które miały być odpowiedzią na zmiany klimatu.

Spóźnione inwestycje w OZE, lub brak nowych projektów na rzecz transformacji energetycznej (np. w Polsce w przypadku lądowych elektrowni wiatrowych), stracona dekada dla rozwoju wodoru oraz rosnące ceny gazu powodują, że węgiel jest i pozostanie przez kolejne lata głównym beneficjentem okresu rosnącego zapotrzebowania na energię i jej wysokich cen. Nie zmienią tego przyrosty mocy PV, które w Polsce wyhamowują. Taki obraz rysuje się nie tylko w Polsce, ale w większości krajów UE.

W czerwcu w Polsce fotowoltaika wyprodukowała niemal identyczną ilość energii co miesiąc wcześniej i o 177 proc. więcej niż w analogicznym miesiącu roku poprzedniego, natomiast praktycznie bezwietrzny czerwiec w całej UE spowodował spadek produkcji energii z elektrowni wiatrowych w Polsce o prawie 54 proc. w porównaniu z miesiącem ubiegłym (m/m) - rysunek. Jest to również o blisko 10 proc. mniej niż rok wcześniej (r/r).

(900x457)


W czerwcu udział energii elektrycznej wyprodukowanej przez zeroemisyjne źródła PV i elektrownie wiatrowe spadł z 14 proc. do 8 proc. (dla porównania w Niemczech ten udział m/m spadł z 41 proc. do 30 proc.). Spadek produkcji energii w czerwcu miały elektrownie wodne i szczytowo-pompowe, który wynosił ok. 50 proc. mniej niż miesiąc wcześniej (m/m). Całkowity udział energii wyprodukowanej z OZE w czerwcu w stosunku do maja spadł z 17,1 proc. do 11,1 proc.

Czas pandemii, opóźnienia we wdrażaniu "Pakietu zimowego", "Zielonego ładu" służą opóźnieniu transformacji energetycznej i przedłużanie subsydiów antyekologicznych, i prowadzą do rozchodzenia się planów UE w zakresie ochrony klimatu i bieżącej sytuacji na rynku. Słabnącemu boomowi fotowoltaicznemu, który miał przyspieszyć polską transformację w dobie "Zielonego ładu" i przyśpieszania planów UE dochodzenia do neutralności klimatycznej, towarzyszy wzrost wartości firm węglowych na GPW (WIG-Energia). W okresie ostatniego półrocza indeks krajowej koniunktury fotowoltaicznej IEO_PV zrównał po się z indeksem globalnym MAC - rysunek.

(900x530)

Silniejsze wsparcie dostaje sektor węglowy poprzez rynek mocy niż fotowoltaika w systemie aukcyjnym. W całym pierwszym półrocze 2020 udział węgla nie różni się od pierwszego półrocza 2021, a niewielki wzrost udziału OZE w czasie pandemii dokonał się w Polsce głównie dzięki inwestycjom PV (które słabną) i kosztem ... gazu ziemnego (poz. "inne" na wykresie poniżej, razem z gazem kopalnianym i oleju opałowego).

(900x456)

Problemy z rozpoczęciem realnej transformacji energetycznej ma cała UE, a Polska tylko pogłębia ogólny dryf. Warto popatrzeć na całość produkcji energii z OZE (i stan mocy wytwórczych) w szerszym kontekście międzynarodowym. W Niemczech w czerwcu również nastąpił duży spadek w produkcji energii elektrycznej z elektrowni wiatrowych o ponad 61 proc. w porównaniu z majem (m/m) i o 31 proc. (r/r). W UE nie było inaczej, bezwietrzny czerwiec objawił się na całym starym kontynencie i również spadek energii z elektrowni wiatrowych wyniósł ponad 52 proc. (m/m). Ale fotowoltaika w odróżnieni od Polski odnotowała wzrost w Niemczach i całej UE (odpowiednio o 20 proc. i 16 proc.) w porównaniu do miesiąca ubiegłego.

Spadek produkcji energii z wiatru musiał być skompensowany przez elektrownie zużywające paliwa kopalne. W Niemczech średnio wzrosło wykorzystanie węgla o 40 proc. (m/m), natomiast w UE mniej bo o 22 proc. Duże wykorzystanie w czerwcu odnotowały również elektrownie gazowe o ponad 54 proc. w Niemczech i 30 proc. w UE.

Miarodajnym wskaźnikiem do analizy krajowych rynków energii, w tym w szczególności energii z OZE są porównania w obrębie całej UE. Zmiany m/m i r/r w produkcji energii elektrycznej w maju 2021 r. w Polsce w Niemczech na tle UE zestawiono w tabeli poniżej.

(950x454)

W takim tempie transformacji energetycznej jak dotychczas UE nie osiągnie nowych celów OZE w 2030 r. (40 proc. zamiast 32 proc.) ani nowych celów klimatycznych (55 proc. redukcja emisji CO2 do 2030 w stosunku do 1990 r.). Ostatnie 30 lat w Polsce utrzymały węglowe status quo i w umiłowanie życia z renty zacofania zakładamy, że tak będzie przez kolejne 30 lat.

Źródłem obecnych problemów dla całej EU jest dopuszczenie przez Komisje Europejską do niezrealizowania przez szereg krajów, w tym Polskę, celów OZE na 2020 r. oraz przyzwolenie przedłużanie wsparcia dla paliw kopalnych, które teraz uwidacznia się w statystykach i przenosi swoje skutki na przyszłość. Teraz, z free riders na pokładzie, trudno stawiać wymagania i ambitne cele. Rosnący udział węgla jest jednak też źródłem problemów, w szczególności dla Polski (też dla takich krajów jak Niemcy, które zatrzymały się w Energiewende, ale to bogaty kraj). W sposób oczywisty w Polsce prowadzić będzie konsekwentnie do niszczenia energetyki (spadające marże i utrata konkurencyjności) i całej gospodarki, a w szczególności polskiego przemysłu i eksportu (proste usługi sobie poradzą z wysokimi cenami energii i wysokim śladem węglowym).

Bez masowych inwestycji w OZE, we wszystkich segmentach, nie będzie realnego i trwałego wzrostu udziałów OZE, a bez tego ceny energii dla odbiorców będą rosły w takim samym tempie jak rosną ceny energii z węgla.