Za nami 9. Ogólnopolski Szczyt Energetyczny OSE Gdańsk 2021

Wydarzenie skierowane było do przedstawicieli sektora energetyczno-ciepłowniczego z polskich i zagranicznych spółek działających na terenie Polski i Basenu Morza Bałtyckiego oraz najważniejszych organizacji branżowych zajmujących się działalnością sektora energetyczno-ciepłowniczego. Celem Szczytu było stworzenie możliwości wymiany doświadczeń oraz zapoznanie uczestników z nowymi trendami w energetyce, innowacyjnymi technologiami i rozwiązaniami służącymi bezpieczeństwu energetycznemu. Podczas Szczytu wręczono statuetki "Bursztyn Polskiej Energetyki" za szczególne zasługi dla rozwoju polskiej energetyki.

Pierwszym punktem programu, przygotowanego przez Europejskie Centrum Biznesu, było wręczenie statuetek za działania na rzecz polskiej energetyki. "Bursztyny Polskiej Energetyki" otrzymały:

- Ministerstwo Klimatu i Środowiska w kategorii instytucja
Nagroda została przyznana Ministerstwu za skuteczne i konsekwentne dążenie do stworzenia w Polsce zrównoważonej, nowoczesnej energetyki opartej o odnawialne źródła energii oraz energię jądrową, której celem jest zmniejszenie emisyjności tego sektora, co znalazło swoje odzwierciedlenie w Polityce energetycznej Państwa do 2040 r.

- Tauron Polska Energia za za realizację strategii Zielony Zwrot

- Grupa Ekoenergetyka

- Enea za wspieranie Polskiego Komitetu Olimpijskiego
oraz w kategorii samorząd miasto Rumia.

Pierwszą sesję plenarną podczas szczytu zatytułowano "Polska polityka energetyczna - priorytety unijne vs polskie cele strategiczne" poprowadził mecenas Zbigniew Kozłowski reprezentujący kancelarię DWF Poland

"Polska przyjęła bardzo ambitny cel odejścia od węgla do 2049 roku. Jest to impuls dla przemysłu, rządu i samorządów. W moim przekonaniu, jeśli transformacja znacząco nie przyspieszy, termin ten będzie trudny do dotrzymania. W 2030 roku Polska zapowiedziała, że osiągnie 23 procent OZE, mamy dużo do nadrobienia. Pytanie, jak poradzimy sobie z energetyką morską na morzu i fotowoltaiką. Polska musi stać się olbrzymim placem budowy. Jeśli tak się nie stanie, może się okazać, że nie dotrzymamy terminów. Do spółek energetycznych musi trafić przekaz, że nie ma odwrotu, i jeśli nie będziemy realizować celów, to wyparują pieniądze z UE, a transformację i tak trzeba będzie przeprowadzić" - zauważył uczestniczący w sesji plenarnej Krzysztof Tchórzewski. Jednocześnie, Przewodniczący Rady Doradców Politycznych Prezesa Rady Ministrów i Przewodniczący Sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju zwrócił uwagę na istotnie ważny społeczny aspekt prowadzonej obecnie transformacji energetyki.

"Jeśli transformacja za bardzo dotknie obywateli i przemysł, nie będziemy konkurencyjni. Musimy robić to tak, żeby nie odbiło się to na kieszeniach. W trosce o klimat zdecydowaliśmy się o stworzenie podwójnej energetyki: odnawialnej i takiej, która będzie pracować stale. W ramach UE uznaliśmy, że jesteśmy bogatsi od innych i stać nas na to. Jako minister energii uznałem, że energia elektryczna dla obywateli nie może drożeć, z czasem wprowadziliśmy też rekompensaty dla przemysłu. Nie można tego jednak utrzymywać w nieskończoność" - zaznaczył Krzysztof Tchórzewski


Z kolei prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin przestrzegał przed koncentracją na rynku energii i skomentował zapisy rządowego dokumentu ""Transformacja sektora elektroenergetycznego w Polsce. Wydzielenie wytwórczych aktywów węglowych ze spółek z udziałem Skarbu Państwa"

Zdaniem Gawina, aktywa węglowe obciążają bilans spółek i stanowią barierę w pozyskiwaniu środków unijnych na inwestowanie w źródła nisko i zeroemisyjne.
"W dokumencie brakuje wizji rynku po realizacji tej koncepcji. Wskazuje on słuszne założenia wydzielenia aktywów węglowych i skupienia ich w jednym podmiocie, mówi się o inwestycji w inne źródła, głównie gazowe, które w strategii energetycznej wskazane są jako stabilizatory pracy systemu. Drugim z filarów jest zachowanie odpowiedniego poziomu rezerw i utrzymanie stabilnego poziomu cen. To słuszne filary, ale nie znajduję odpowiedzi na pytanie jak zostaną zrealizowane ostatnie dwa cele, ponieważ mówimy o dużej koncentracji w sektorze, który będzie produkował 55 procent energii elektrycznej w Polsce" - zaznaczył.

"Mówimy o 70 blokach wytwórczych, brakuje odpowiedzi na pytanie jak nowy podmiot będzie zachowywał się na rynku. Z punktu widzenia regulatora, dostrzegam duże zagrożenie. Jest to koncepcja stworzenia bardzo dużego podmiotu z bardzo silną pozycją na rynku, ale brakuje odpowiedzi na pytanie co należy zrobić, by utrzymać stabilne ceny energii. Żyjemy w realiach wielu regulacji, które nakazują wdrażanie mechanizmów rynkowych" - podkreślił prezes URE.

Obecny na szczycie wiceminister Zyska odniósł się do aktualnej sytuacji na rynku OZE

"Dynamika rozwoju OZE w Polsce w praktyce przekroczyła plany, które zakładaliśmy w KPEiK i PEP2040. Doskonalenie technologii, spadek cen i powszechność zastosowania postępuje tak szybko, że w 2023 roku będziemy musieli zrewidować PEP2040. W dokumencie tym założyliśmy, że w 2030 roku zużycie energii brutto w podstawowych gałęziach gospodarki wyniesie 23 procent, przy czym w energetyce będzie to 32 procent, w ciepłownictwie ponad 28 procent, w transporcie 14 procent. Branża fotowoltaiczna stoi u progu złotej dekady rozwoju. Dzisiaj przekroczyliśmy 4700 mocy zainstalowanej, mamy 600 tysięcy prosumentów. Weszliśmy na krzywą wykładniczą. Nie jest to wyścig z czasem; budujemy sprawny, dobrze funkcjonujący system energetyczny, który musi być elastyczny i zapewniać stałe dostawy energii dla odbiorców. Istotna jest też konkurencyjność, jeśli chodzi o ceny. Dzisiaj najtańszą formą wytwarzania energii jest energetyka wiatrowa na lądzie. Mamy pewne ograniczenia związane z jej rozwojem, czyli tzw. zasadę 10H, która została wprowadzona w 2016 roku. Obecnie w agendzie jest projekt ustawy liberalizującej tę ustawę, oddając tę kwestię gminom i społecznościom lokalnym. Potrzebujemy też stałej podstawy miksu, liczymy na to, że będzie atom, i energia wytwarzana w blokach gazowych i gazowo-parowych. Gaz będzie niesłychanie istotnym elementem w polskim miksie energetycznym. Nie możemy zrezygnować z węgla natychmiast, dopiero kiedy stworzymy odpowiednio duże moce, będziemy mogli bezpiecznie od niego odchodzić" - podkreślił wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska.

Na szczycie pojawił się również wątek związany z wodorem

"W ministerstwie klimatu i środowiska przygotowaliśmy projekt polskiej strategii wodorowej. Zakłada ona rozwój technologii przede wszystkim w trzech obszarach: na początku transport, przede wszystkim towarowy. Musimy zastąpić napęd konwencjonalny LNG lub wodorem. Do tego dochodzi transport morski i lotniczy. Pracujemy nad Podkarpacką Doliną Wodorową. Docelowo największe zastosowanie wodoru będzie w przemyśle. Jesteśmy dużym producentem tzw. szarego wodoru, potem będzie to wodór zielony" - dodał wiceminister Zyska.

Plany resortu komentowali przysłuchujący się debacie eksperci m.in. dr inż. Andrzej P. Sikora, Prezes Instytutu Studiów Energetycznych


Do znaczenia OZE odniósł się w swojej wypowiedzi również Prezes Tauronu.

"Dzisiaj nie zadajemy sobie pytania czy transformacja energetyczna jest konieczna, tylko jak szybko powinna następować. Unijny Zielony Ład i ceny uprawnień do emisji CO2 to czynniki, które zmuszają nas do przyspieszania przemian w polskiej energetyce. Przez wiele lat tym, co budowało Tauron, była energetyka konwencjonalna, która jeszcze długo będzie zapewniać bezpieczeństwo energetyczne. Tempo transformacji wyznaczają trzy główne aspekty: kwestie rozwoju firm, bezpieczeństwo energetyczne kraju i sprawiedliwa transformacja i bezpieczeństwo dla tysięcy pracowników, którzy większość życia przepracowali w energetyce. Nie mogą oni być ofiarami transformacji. Tauron pracuje nad aktualizacją strategii Zielonego Zwrotu. Polegać to będzie na zdynamizowaniu przejścia na OZE. W przeciwnym wypadku polskie koncerny energetyczne stracą szansę, by dołączyć do nowego systemu energetycznego. Uważamy, że bez zastosowania gazu jako paliwa przejściowego transformacja może się nie udać. Dzisiaj największym ryzykiem dla uzupełniania stabilnych mocy wytwórczych jest niepewność regulacyjna, polityki complience instytucji finansujących, które wprost wykluczają finansowanie aktywów opartych na gazie, a my musimy zapewnić klientom produkt w cenie, która będzie dla nich akceptowana. Musimy znaleźć taką kombinację, by klient był zadowolony, system był bezpieczny, pracownicy doczekali emerytury, a koncerny mogły odegrać ważną rolę w polskiej transformacji" - podkreślił prezes zarządu Tauron Polska Energia Paweł Strączyński.